element-01
element-02
element-04
element-05
element-06
element-07
element-08
element-09
element-11
element-13
element-15
element-17
element-19
element-21
nawigacja: Strona główna

<< <  Strona 2 z 3  > >>

kwi 16, 2014
A zatem Wielkanoc! Takie życzenia otrzymałem od Majki i Lenki z rodzicami, z Częstochowy. Dziękuję! Ponieważ są piękne przesyłam je do wszystkich Przyjaciół i znajomych. Niech im też czas świąteczny minie w spokoju i radości! Wesołego Alleluja!
opublikował: janusz
lut 12, 2014
Taki piękny obraz dostalem jako laurkę urodzinową od Majki i Lenki!

opublikował: janusz
gru 25, 2013
Nadeszło wiele dobrych życzeń od przyjaciół i znajomych...
opublikował: janusz
lis 23, 2013
Wstęp do książki autorstwa prof. Czeslawa Dźwigaja

Każda biografia ociera się o zderzenie z anegdotą. Dobrze jest, jeżeli nie zaburza tekstualnej spójności faktów, niesie płynnie czytelnika poprzez stronice opisując minione lata do finału, konkluzji, która w takim przypadku pojawia się zawsze za wcześnie, ponieważ chciałoby się jeszcze coś dowiedzieć, poznać jakiś szczegół z życia opowiadającego.
opublikował: janusz
lis 23, 2013
Imieniny, to miłe święto. Obchodzimy każdego roku. Ale takiego prezentu, takiego tortu, wielkiego ciacha nie dostaje się często. A jeśli już, to nie zawsze jest tak miło zadedykowany. Pan Łukasz Lech, jak zawsze srawił mi prawdziwą niespodziankę! Welkie dzięki Panie Łukaszu! Dziękuję też wszystkim, którzy o tym dniu św. Janusza pamiętali, racząc mnie miłym i dobrym słowem!
opublikował: janusz
lis 4, 2013



Wstęp autorstwa Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm

Polacy na Kresach

Wywiad daje szczególny komfort wysłuchiwania opinii, subiektywnego opisu przebiegu zdarzeń, relacji między ludźmi. Przysłuchiwanie się rozmowie wywołuje poczucie bliskości; spisana i wydrukowana rozmowa daje podobne odczucia. Janusz Paluch, autor Rozmów o Kresach i nie tylko, nową książkę także poświęcił tematyce Kresów i kolejny raz nadał piękny ton swoim wywiadom. Jego interlokutorzy to ludzie pełni pasji i zaangażowania. Czasami wywołują wrażenie, jakby byli odkrywcami nieznanego lądu i jego mieszkańców – bo też dla wielu z nas Kresy są wciąż mało znane. Polska ma swoją szczególną, mityczną krainę miodem i mlekiem płynącą, kwitnące winnicami Podole, krajobrazy wryte w pamięć dzięki pisarzom i historii, która boleśnie i okrutnie doświadczyła te ziemie przemocą, gwałtem i krwią; zmiotła i ludzi, i ich domy.

opublikował: janusz
sty 19, 2013
13 stycznia, w niedzielę, byłem na opłatku wśród Sybiraków. Było tyle dostojnych osób, tyle ciepłych życzeń. Przemknęła myśl o Profesorze, że powinien tu być, bo ci ludzie są żywą historią… Tego samego dnia Profesor Marek Eminowicz zmarł.
opublikował: janusz
sty 10, 2013
Styczniowy numer Miesięcznika "Kraków" już w kioskach! A w nim miedzy innymi:
Jerzy Piekarczyk  "Wystawy pachnące grzechem"
"Wybieramy poziom" rozmowa Jana Pieszczachowicza z właścicielką Wydawnictwa Literackiego Verą Michalską-Hoffmann
Piotr Hapanowicz  "Od pomocnika kowala do ministra".
opublikował: janusz
gru 13, 2012
Ukazał się nowy, grudniowy – ostatni w tym roku – numer miesięcznika KRAKÓW. Jak zawsze różnorodność tematyczna prezentowanych tekstów jest ogromna i trudno wskazać te najważniejsze.
opublikował: janusz
lis 14, 2012

Ukazał się nowy, listopadowy numer miesięcznika KRAKÓW.

ZAPRASZAMY DO LEKTURY!

 

opublikował: janusz
paź 18, 2012

Ukazał się październikowy numer miesięcznika „Kraków”!

opublikował: janusz
wrz 30, 2012

Bo gdzieżby szkoła średnia mogła trwać prawie nieprzerwanie przez 120 lat? Tylko w Krakowie. A wszystko zaczęło się w 1892 r., kiedy założono Cesarsko Królewskie Gimnazjum nr VI

opublikował: janusz
sie 22, 2012
Ukazał się sierpniowy numer "Krakowa"!
opublikował: janusz
lip 30, 2012
Andrzej Radniecki - dyrektor Centrum Kultury "Dworrek Białoprądnicki" - zmarł niespodziewanie podczas krótkiego urlopu w górach, w swym nowym domu. Pichodził z Chełma, uczył się w Lublinie, studiował w Krakowie i temu miastu oddał się bez reszty.
opublikował: janusz
lip 21, 2012
Dzisiaj na cmentarzu we Wróblowicach odbył się pogrzeb Marka Łosia (1960-2012).
opublikował: janusz
lip 6, 2012

Ukazał się lipcowy numer miesięcznika KRAKÓW! Na stronach miesięcznika znajdziecie Państwo wiele interesujących artykułów i wywiadów dotykających współczesności oraz dziejów naszego zacnego Grodu.


opublikował: janusz
maj 9, 2012

Ukazał się nowy – podwójny – kwietniowo-majowy numer miesięcznika KRAKÓW!


opublikował: janusz
kwi 29, 2012
Dzisiaj ruszyła kajakowa wyprawa Mateusz i Bartka!
opublikował: janusz
kwi 13, 2012
I znowu bardzo nie chciałem iść do teatru. Ale namawiany, wręcz szantażowany, uległem i poszedłem. I tak wylądowałem na widowni Teatru Bagatela im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego – Scena „Na Sarego” (wcale nie przepełnionej, a opowiadają jak to trudno się do teatru krakowskiego dostać!) na spektaklu Hanocha Levina „Sprzedawcy gumek” w reżyserii Agnieszki Korytkowskiej-Mazur.
opublikował: janusz
kwi 1, 2012

Miało nie być o polityce... To przysparza nieprzyjaciół, wywołuje swary między bliskimi, zacietrzewienie i niemiłą atmosferę nawet w rodzinie. Wszak każdy ma swą rację i za nią da się poszatkować, choćby tej racji nie miał…

opublikował: janusz
Najnowsze teksty

Strona 1 z 6  > >>

wrz 27, 2017

Z żalem skończyłem czytać książkę Piotra Tymińskiego „Wołyń bez litości”, choć początkowo bardzo się lękałem tej lektury. Sięgałem po nią z obawami, że opisy wszechobecnej zbrodni ludobójstwa, jaka dokonana została na ludności polskiej na Wołyniu, pogrąży mnie w stany depresyjne. Wszak powieści, tak jak filmy, mają to do siebie, jeśli są oczywiście dobrze napisane, a taką jest powieść Piotra Tymińskiego, że „wciągają” nas – czytelników czy też widzów – w tryby swoistego wehikułu czasu. Bo i cóż z tego, że czytam książkę w Krakowie, w realiach wiosny 2017 roku, jeśli ma dusza umyka co chwilę w czas straszny i okrutny wywoływany na stronach książki przez Piotra Tymińskiego. Żyję już kilkadziesiąt lat i przez ten czas sporo naczytałem się i naoglądałem o zbrodniach, jakie w międzyczasie ludzie sobie zgotowali. Wietnam, Kampucza, Afryka, Ameryka Południowa, Afganistan, Iran i Irak, w końcu Bałkany w Europie a obecnie płonący Bliski Wschód i tląca się Ukraina. Te chyba niezliczone miliony ofiar zbrodni wojennych w jakimś sensie powinny uodpornić mnie i wprowadzać w stan obojętności emocjonalnej. Opisy zbrodni dominują w newsach płynących z różnych zakątków świata każdego dnia. To już codzienność.

opublikował: janusz
wrz 6, 2017
Trochę przypadek spowodował, że na moim biurku pojawiła się książka Joanny Stovrag „Chwila na miłość”. Nie ukrywam, że tytuł – prawie jak w obśmiewanej (chyba niesłusznie, skoro czytelnicy sięgają po tego rodzaju literaturę) serii wydawniczej Harlequin – nie zachęcał mnie do lektury. Spojrzałem na tekst na skrzydełkach okładki… Autorka z Krakowa, to już przykuwa moją uwagę, a dodatkowo pisze o Sarajewie! Takiej książki, gdzie Sarajewo jest bohaterem głównym, pominąć nie mogłem… Autorka, studentka filologii słowiańskiej, wyjechała u schyłku lat 80. XX w. na studia jeszcze do Jugosławii i zakochała się w Sarajewie – sensu stricto ale i sensu largo… Zawrócił jej w głowie piękny Sejo! Nie dziwię się, bo Sarajewo to miasto z duszą, jak nasz Kraków, z którym chciałoby się na dobre i złe… A o pięknie czarujących wschodnią urodą kobiet pisał nie będę, bo co moje Krakowianki na to powiedzą?!
opublikował: janusz
sty 27, 2017
Połowinka nie jest zwykłą książką. Autorka pisała ją emocjami przeplatającymi się z uczuciami do ojca. Jeśli spodziewacie się, że będzie to tylko relacja z nieziemskiej eskapady rowerami na Ural, to się mylicie. Książka Agnieszki Martinki jest wielką lekcją patriotyzmu i historii Polaków, tak boleśnie doświadczonych przez II wojnę światową i jej skutki. Ta książka to hołd złożony ojcu autorki, Zdzisławowi Martince (1927-2007), znanemu lekarzowi z Tomaszowa Lubelskiego, który jako 12-letni chłopak rozpoczął jesienią 1939 r. swą wielką wyprawę, z mapą wyrwaną z atlasu geograficznego. Uciekł z domu i kierował się do Francji, bo chciał dostać się do armii polskiej gen. Władysława Sikorskiego. Wtedy trafił do sowieckiego więzienia w Samborze, a po wojnie, jako partyzant AK, wywieziony został na Ural, do Połowinki, kopalni węgla kamiennego nr 4. Agnieszka pojechała na rowerze jego śladami. Zdążyła pokazać ojcu fotografie z wyprawy, opowiedzieć mu przygody... Nie zdążyła napisać z nim – wspólnie – książki, a taki był plan. Czy rzeczywiście ten plan się nie powiódł? Przekonacie się sami, sięgając po książkę, do czego gorąco zachęcam.
opublikował: janusz
paź 20, 2015

Historia okrutnie obeszła się z Kresami Rzeczypospolitej (zarówno I jak i II) i mieszkającymi tam Polakami. Zło Polakom wyrządzali Rosjanie (tak carscy jak i komunistyczni) ale i Ukraińcy (najboleśniej czujemy dotąd to, co stało się podczas II wojny światowej na Wołyniu). Tego nikt nie może zaprzeczyć. Historia dotkliwie też na tych ziemiach obeszła się z Ukraińcami (Wielki Głód, stalinowskie przesiedlenia). I choć tęsknie spoglądamy w tamtą stronę, gdzie wychowali się nasi dziadkowie i pradziadkowie, a ich ojcowie spoczywają na cmentarzach kresowych miast i wiosek (niezależnie od tego, czy te cmentarze istnieją, czy nie), to zdajemy sobie sprawę z tego, iż czas się nie zatrzymał, a życie nie znosi pustki. Wyrzucono jednych, pojawili się drudzy. Niewielu pozostało tam Polaków, którzy nolens volens włączeni zostali w tworzenie nowej rzeczywistości na Kresach. Karawana zawsze idzie dalej, nie czeka…

opublikował: janusz
lip 14, 2015
Paweł Daniel Zalewski napisał bardzo ciekawą, niektórzy dorzucą piękną, ale dla mnie bardzo ważną książkę. Można zaliczyć ją do kanonu lektur, może nawet obowiązkowych, dotyczących Kresów. Znaczenie książki wiążę z faktem, iż odezwał się kolejny autor wywodzący się z polskich rodzin pozbawionych przez „pojałtański ład pokojowy” swej ojczyzny. Przywiązuję do tego tym większą wagę, że Paweł Zalewski to pokolenie lat 50-tych, dla którego miejscem wspomnień, miejscem pamięci jest i będzie Kraków, gdzie się urodził. „Bez pamięci” – tak zatytułował autor swą opowieść – wiedzie nas bowiem do Lwowa, do Tiumeni – gdzie w czasie II wojny światowej trafiali zesłańcy także ze Lwowa, w końcu na manowce Mongolii… Ale po kolei… Autor wywodzi się z rodu słynnego cukiernika Zalewskiego, którego cukiernia – nie tylko ze względu na walory smakowe oferowanych produktów, ale także wzrokowe, ze względu na słynne wystawy cukierni przy ul Akademickiej – zapamiętana została przez całe pokolenia Lwowiaków.
opublikował: janusz

Janusz M. Paluch

Wczoraj i dziś. Z Księdzem Infułatem Jerzym Bryłą rozmawia anusz M. Paluch.


Książkę można kupić w różnych księgarniach, także internetowych oraz na stronie Wydawnictwa Petrus

http://www.wydawnictwopetrus.pl/szukaj,1.html?step=1&q=paluch&B1=

Ze wstępu do książki skreślonego przez prof. Czesława Dźwigaja:

Każda biografia ociera się o zderzenie z anegdotą. Dobrze jest, jeżeli nie zaburza tekstualnej spójności faktów, niesie płynnie czytelnika poprzez stronice opisując minione lata do finału, konkluzji, która w takim przypadku pojawia się zawsze za wcześnie, ponieważ chciałoby się jeszcze coś dowiedzieć, po­znać jakiś szczegół z życia opowiadającego.

Ten wywiad, rozmowa, przeprowadzona i zanotowana przez Pana Janusza M. Palucha z Księdzem Infułatem Jerzym Bryłą przeczytana została przeze mnie tak zwanym jednym haustem. Wnikając w tekst, płynie się rytmem pytań i odpowiedzi, swoistego rodzaju wsłuchaniem, po którym pozostaje wspaniałe wrażenie obcowania z kimś niecodziennym, wyjątkowym, gdzie nastąpiło spotkanie z człowiekiem spełnionym, lub raczej spełniającym się, bo to, czym żyje bohater wywiadu, jest zawsze czasem aktualnym, a czas ten jest najważniejszy, jak go uczono na przełomie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku w Seminarium Duchownym, to znaczy, teraz, czyli nunc – należy do nas – i musimy tę teraźniejszość jak tylko potrafimy wypełnić. W obecnym czasie, kiedy słowo, obietnica nie ma potwierdzenia w czynie. Kiedy nie mamy odwagi prze­ciwstawić się obłudzie, kłamstwu i chamstwu. Kiedy nie ceni się wysiłku woli i umysłu, nie ma sprzeciwu łatwej manierze. Kiedy za wszelką cenę usiłuje się być nowoczesnym i trendy, a wszystko to stara się tylko człowieka pomniejszyć i odebrać godność, to moim zdaniem dewiza nunc, która tak aktywnie i z powodzeniem jest stosowana przez Księdza Infułata, trafia w sedno problemów, którymi żyje współczesny człowiek.


Janusz M. Paluch

Wczoraj i dziś. Polacy na Kresach.



Książkę można kupić na stronie:
www.malewydawnictwo.pl


Wstęp autorstwa Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm

Polacy na Kresach

Wywiad daje szczególny komfort wysłuchiwania opinii, subiektywnego opisu przebiegu zdarzeń, relacji między ludźmi. Przysłuchiwanie się rozmowie wywołuje poczucie bliskości; spisana i wydrukowana rozmowa daje podobne odczucia. Janusz Paluch, autor Rozmów o Kresach i nie tylko, nową książkę także poświęcił tematyce Kresów i kolejny raz nadał piękny ton swoim wywiadom. Jego interlokutorzy to ludzie pełni pasji i zaangażowania. Czasami wywołują wrażenie, jakby byli odkrywcami nieznanego lądu i jego mieszkańców – bo też dla wielu z nas Kresy są wciąż mało znane. Polska ma swoją szczególną, mityczną krainę miodem i mlekiem płynącą, kwitnące winnicami Podole, krajobrazy wryte w pamięć dzięki pisarzom i historii, która boleśnie i okrutnie doświadczyła te ziemie przemocą, gwałtem i krwią; zmiotła i ludzi, i ich domy. Rozmowy, przeprowadzone przez Janusza Palucha na przestrzeni ostatnich piętnastu lat, publikowane były na łamach kwartalnika „Cracovia Leopolis”. Są zapisem tamtej rzeczywistości. Uaktualnienia zostały zaznaczone w przypisach. Wydaje się, że te rozmowy zaczęto przeprowadzać bardzo późno, ale też wcześniej generalnie nie można było pisać o Kresach. Pierwsza „odwilż kresowa” to rok 1980, kiedy zaczęto mówić, pisać i wydawać. Potem nastał stan wojenny, ale lawina już ruszyła i poszła o wiele łatwiej i szybciej po 1989 roku. Główny nurt, który przewija się w prezentowanych w książce rozmowach, to rozbudzenie fascynacji Kresami – ich przyrodą, ludźmi, kulturą i niezwykłą aurą. I jakże bolesnymi ludzkim historiami, które są wciąż otwartą, niezagojoną raną.


Janusz M. Paluch

Rozmowy o Kresach i nie tylko




Rozmowy o Kresach i nie tylko

książkę można kupić: www.malewydawnictwo.pl

Wstęp

Książka zawiera wybrane wywiady przeprowadzone przeze mnie w latach 1995–2010, które ukazały się na łamach „Cracovia Leopolis” – kwartalnika wydawanego przez Krakowski Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich oraz nowojorskiego „Przeglądu Polskiego” – dodatku kulturalnego do „Nowego Dziennika”. Moich rozmówców łączy miłość do Kresów: niektórzy się tam urodzili, dla innych są przybraną ojczyzną duchową. W rozmowach tęsknota za utraconą – zdaje się, że już bezpowrotnie – krainą dzieciństwa przeplata się z krwawymi wspomnieniami pogromów i troską o pozostałe tam polskie dziedzictwo kulturowe. Lecz nie tylko to… Często są to opowieści o prywatnych losach ludzi, których droga zaczęła się na Kresach lub tam prowadziła. Przy tych krzyżujących się nieraz drogach ich życia leżą dwa miasta: Lwów i Kraków. W rozmowach ukształtował się pomost pamięci pomiędzy minionym światem i współczesną rzeczywistością.

element-23
powered by:marklar-net.pl(external link)
element-24